ReGeNesis to nie jest tylko nazwa. To jest moment, w którym zaczynasz od nowa.
ReGeNesis to nie jest tylko nazwa. To jest moment, w którym zaczynasz od nowa.
Ten blog nie powstał dlatego, że tak trzeba.
Powstał z potrzeby znalezienia własnego sposobu komunikacji w świecie, który bardzo często narzuca jeden, określony sposób bycia widocznym.
Budując swoją markę wiedziałam, że powinnam być obecna w social mediach, nagrywać, mówić, pokazywać się częściej i być bardziej obecna na zewnątrz. I szczerze, przez pewien czas naprawdę próbowałam się w tym odnaleźć. Zauważyłam jednak, że im bardziej staram się dopasować do tego, co „powinno się robić”, tym bardziej oddalam się od siebie i od tego, co jest dla mnie naturalne. Zaczęłam czuć, że to nie jest mój sposób bycia ani mój sposób rozmowy z drugim człowiekiem.
Jestem osobą, która potrzebuje prawdziwej obecności, rozmowy twarzą w twarz, ale też momentów ciszy, w których można coś naprawdę poczuć. Lubię słowa, które mają znaczenie i przestrzeń, która pozwala je spokojnie przyjąć.
Nie mam w sobie naturalnej swobody mówienia do kamery i nie chcę tego udawać. Jednocześnie bardzo wyraźnie czuję, że są rzeczy, którymi chcę się dzielić. Myśli, doświadczenia i procesy, które naprawdę zmieniają sposób, w jaki czujemy się ze sobą i w swoim ciele.
I właśnie dlatego powstał ten blog.
Pomysł na niego pojawił się w tym samym czasie, w którym zaczęła powstawać idea ReGeNesis. Od początku wiedziałam, że to nie może być tylko miejsce ani tylko oferta. To musi być również przestrzeń, w której można się zatrzymać, zwolnić i zrozumieć coś więcej.
Bo prawdziwa zmiana nie zaczyna się na zewnątrz. Zaczyna się w środku.

ReGeNesis skąd ta nazwa i co naprawdę oznacza
Nazwa ReGeNesis nie jest przypadkowa. Jej znaczenie buduje się z kilku warstw, które razem tworzą spójną całość.
Słowo „re” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza ponownie, jeszcze raz, od nowa. Dla mnie nie oznacza ono powrotu do przeszłości, ale powrót do siebie, do tego, co jest prawdziwe i niewymuszone.
Słowo „genesis” wywodzi się z języka greckiego i oznacza początek, narodziny, powstanie. To moment, w którym coś zaczyna się kształtować, często w sposób, którego wcześniej nie da się przewidzieć ani zaplanować.
W środku tej nazwy pojawia się również „gen”, który kojarzy się z tym, co jest zapisane w nas głęboko, z naszym potencjałem, naturą i tym, kim jesteśmy na poziomie, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
Dlatego ReGeNesis można rozumieć na wiele sposobów i czytać po swojemu. Dla jednej osoby będzie to nowy początek, dla innej regeneracja, dla kogoś innego powrót do siebie albo odkrywanie tego, co było w nim od zawsze, ale przez długi czas pozostawało niewidoczne.
I każda z tych interpretacji jest prawdziwa.
Bo ReGeNesis nie jest definicją. To jest doświadczenie, które każdy przeżywa na swój sposób.
Motyl nie jest przypadkiem
Motyl nie jest symbolem szybkiej zmiany. Jest symbolem procesu, który przez większość czasu pozostaje niewidoczny.
Zanim pojawią się skrzydła, jest etap, którego nikt nie widzi. Etap, który wymaga czasu, cierpliwości i zgody na to, że nie wszystko dzieje się od razu.
Podobnie jest z nami.
Każdy z nas przechodzi przez momenty, w których coś się kończy, a coś nowego dopiero zaczyna się kształtować. Z zewnątrz często niewiele się zmienia, ale wewnętrznie zaczyna się proces, który z czasem wpływa na wszystko.
To nie jest zatrzymanie tylko zmiana, która potrzebuje czasu.
Zmiana, która zaczyna się w środku
Często myślimy, że zmiana zaczyna się od działania, od decyzji, od planu albo od konkretnego momentu, w którym mówimy sobie, że od teraz będzie inaczej.
Z mojego doświadczenia wynika jednak, że najpierw zmienia się to, czego nie widać. Zmienia się sposób myślenia, sposób patrzenia na siebie i sposób, w jaki traktujemy własne ciało.
Dopiero później zaczyna być to widoczne na zewnątrz, w naszej energii, decyzjach i w tym, jak funkcjonujemy na co dzień.
I właśnie w tym miejscu spotykają się dwie rzeczy, które tworzą ReGeNesis. To, co dzieje się w środku i to, co zaczyna być widoczne na zewnątrz.
Bo ciało nie jest oddzielone od tego, co czujemy.
Zabiegi, które wykonujemy, nie są tylko zmianą wyglądu. Bardzo często są pierwszym momentem zatrzymania i pierwszym krokiem w stronę zadbania o siebie. Dla wielu osób jest to początek większego procesu, który z czasem zaczyna obejmować więcej niż tylko ciało.
To nie jest tylko marka
ReGeNesis to przestrzeń dla osób, które są w procesie.
Nie dla tych, którzy mają wszystko poukładane na tip top i nie dla tych, którzy czują się gotowi, tylko dla tych, którzy zaczynają coś zauważać, czują, że coś się zmienia i chcą zrobić krok w stronę siebie.
Nie musi to być duży krok i nie musi być idealny.
Ważne, żeby był prawdziwy.
Może to jest właśnie Twój moment
Jeśli czytasz ten tekst i masz wrażenie, że jesteś gdzieś pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero się pojawia, to możliwe, że jesteś dokładnie w tym miejscu, w którym zaczyna się Twoje ReGeNesis.
Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego.
Czasami wystarczy jeden krok. Czasami jest to decyzja, czasami rozmowa, a czasami moment, w którym po prostu zaczynasz o siebie dbać.
Jeśli czujesz, że to jest Twój moment, jesteśmy tutaj dla Ciebie.
🦋
Magda

